...oczami Liama...
Uciekła. Ona naprawdę uciekła. Już nawet nie obiecuje, że jej coś zrobię bo wszyscy wiemy, że moje groźby się nie spełnią . Alex to jest niezwykła dziewczyna, której nie można zmusić do niczego, a zwłaszcza do miłości bądź innego uczucia. Teraz to pewnie nie będziemy nawet przyjaciółmi . Właśnie teraz klęczę na chodniku przed moim domem i patrze jak zupełnie obcy mi ludzie zabierają mi moje życie . Moją Uroczą Przerażoną . Może brzmię teraz jak psychol ale bez niej nawet odechciewa mi się robić to co robiłem jeszcze zaledwie miesiąc temu . Kurwa i po co ona zjawiała się w moim życiu ? Po co chłopaki kazali mi ją porwać ? Dzięki temu przeklętemu okupowi klęczę teraz załamany i myślę gdzie mogła pojechać . Może i zobaczę ją teraz w szkole, ale co mi z tego jak ona teraz pewnie na mnie nie spojrzy . Super Liam mogłeś ją mieć, a teraz ona cię nienawidzi - podpowiadała mi moja świadomość . No cóż nie mogę przeciesz wiecznie rozpaczać trzeba przygotować się do szkoły . Napisać usprawiedliwienie, napisać pracę domową . Oj nie Alex jeszcze z tobą nie skończyłem . Tylko szkodo że nie będę już mógł do ciebie pisać jako Nieznany Nikomu bo ty już wiesz że chodzi o mnie . Hmm szkoda .
| Zdjęcie Alex które Liam na w pokoju . |
Harry, Harry , Louis , Niall i Harry . Nigdzie nie ma do kogo wysłała SMSa . Pewnie usunęła . No cóż przeciesz i tak zobaczę ją jutro w szkole . Wszedłem do mojego pokoju i przyjrzałem się jej zdjęciu . Ech słuchała wtedy dyrektora na temat balu jesiennego . Akurat wtedy "przypadkiem" zrobiłem jej zdjęcie . Mam też takie w telefonie . Całe szczęście, że nie dałem tego zdjęcia na tapetę bo wtedy uznałaby mnie za jeszcze większego psychola . Tylko szkoda, że ten psychol wie kim jest jej ojciec i że ona rozmawia z nim prawie codziennie nie wiedząc o tym . Może bym jej powiedział ale jednak nie . No ale cóż . Szybko przebrałem się w coś co będzie dobre na wizytę w gangu, wziąłem pieniądze za okup bo przeciesz trzeba zapłacić i pojechałem do bazy w której oni napewno są .
- Witam . - powiedziałem - O widzę, że są wszyscy to dobrze . -dodałem i rzuciłem im na stolik kopertę z równo 100.000 .
-Co to ? - zapytał Zayn
-No jak to co kasa za okup . - powiedziałem spokojnie .
-I ty ją zdobyłeś ? Przeciesz akcja jest za równo dwa tygodnie od dzisiaj ? -zapytał podejżliwie Tommo .
-No może i akcja jest ale nasz ukochany Paul Patterson wpłacił na moje konto 100.000 za swoją córkę . Zresztą czy to ważne ? Macie kasę to się cieszcie . -powiedziałem siadając na fotelu i otwierając sobie piwo .-Ale czemu na twoje konto a nie na nasze wspólne ? - kolejne pytanie . i tym razem od Nialla
-A chciałbyś żeby znali nasz numer konta i nas wpakowali do pierdla ? No właśnie ja też bym nie chciał - powiedziałem nie czekając na odpowiedź . '
-Yhm na to ma sens - powiedział Harry wstając - Czyli wypuściłeś już księżniczkę ? -zapytał, a ja myślałem że wypluje piwo. Tak na pewno wypuściłeś . Ona ci zwiała - pod powiedziała moja podświadomość .
- No wypuściłem a co ?
-No nic tylko. że jak teraz jest już wolna, to może moglibyśmy ja i ona coś porobić, nie sądzisz ? - zapytał poruszając dziwnie brwiami .
-Nie waż się jej tknąć nawet palcem bo go stracisz jasne ? - warknąłem na niego
-No jasne . Przeciesz żartuje - powiedział i usiadł
-Mało zabawne - mruknąłem pod nosem i dalej piłem alkohol .
...oczami Alex...
Jechaliśmy długą drogę . Czyli daleko mnie ten psychol wywiózł . Przy najmniej mam pewność że nie będzie do mnie pisał . Właśnie mój telefon ! Został w domu .
-Em Ariana moglibyśmy jeszcze pojechać do mnie po telefon ? - zapytałam
-Jasne , że tak mała . - powiedziała a ja mimo swojej woli lekko się uśmiechnęłam .
| zdjęcie które zbiła Alex . |
-Chciałaś iść po telefon . -powiedziała na moje nie zadane pytanie .
-A no tak , to może jeszcze pójdę po książki bo jutro szkoła . - powiedziałam jakby do siebie
-Jesteś pewna ? Nie boisz się że on tam będzie ? - zapytała ale mnie już nie było w aucie . Nie bałam się . On już pewnie nie będzie chodził do szkoły . Mam nadzieję że nie . Gdy otworzyłam drzwi do domu najpierw się rozejżałam . Zamknęłam drzwi i popatrzyłam na nie . To w tym miejscu mnie uderzył . Cholerny dupek . Szybko poleciałam do mnie do pokoju i położyłam się na łóżku . Gdyby nie to przeklęte porwanie siedziałabym tu teraz z Ari i się śmiała ale nie bo on musiał namieszać w moim życiu . - pomyślałam . Nagle szybko się wyprostowałam. Ari na mnie czeka a ja sobie leże i rozmyślam. Zaczęłam rozglądać się za telefonem . Zobaczyłam go . Leżał koło ramki z jakimś zdjęciem . Wzięłam telefon i przyjżałam się zdjęciu . To ja i Vic . Wzięłam ramkę ze zdjęciem i zbiłam o najbliższą ścianę .
-Kłamliwa suka !!!!! - krzyknęłam na zdjęcie po czym podbiegłam do niego i roztargałam go na pół . Połowę z mną zostawiłam na szkle a połowę z Victorią spaliłam zapalniczką - Giń!!!! - krzyknęłam drugi raz ale w tamtej chwili ktoś odciągną mnie od płomienia i go zgasił . Tym kimś była Ariana .
- Zwariowałaś !!! - krzyknęła na mnie . - Ja też jej nienawidzę ale opanuj się . -powiedziała już spokojniej i zaczęła rozglądać się po moim pokoju a ja nadal siedziałam na podłodze .
| zdjęcie o którym mówiła Ari :) |
-Mam . - powiedziałam
- Pamiętasz ten dzień ? - zapytała siadając koło mnie z zdjęciem w ręku
- Doskonale go pamiętam . - zaśmiałyśmy się .
Wspomnienie :
-Ale ja nie chce Ari - powiedziała ze śmiechem dziewczyna .
-Ale tylko jedno . Trzeba uczcić dzień w który zdałaś do następnej klasy . - powiedziała
-Tak mówisz jedno a już za chwile będziemy ich miały masę zobaczysz . - powiedziała pierwsza ale się zgodziła. Tak jak mówiła już po chwili miały ich masę ale bardzo się przy tym uśmiały . Postanowiły zostawić sobie te dwa i zrobić z nich jedno .
Koniec
-Tak to był piękny dzień kiedy zdałaś - powiedziała Ari
-Tak to był pamiętny dzień . - powiedziałam i po chwili zaczęłyśmy się śmiać .
-Fajnie tak powspominać - westchnęła przyjaciółka
-Tak na maksa fajnie - przyznałam
Po chwili wstałam i zaczęłam krzątać się po pokoju .
-Czego szukasz ? - zapytała
-Zobaczysz- powiedziałam i szukałam dalej
| -A ten dzień pamiętasz ? |
- A ten dzień pamiętasz ? - zapytałam
-O tak to było wtedy gdy poszłyśmy do parku nad jezioro bo byłaś smutna i zła . - przypomniała sobie Ari
-Zła ? Ja byłam wkurwiona, no bo w końcu zagrożenie .
-No ale potem zdałaś i było takie hura ! - powiedziała radośnie Ariana wymachując rękami . Zaśmiałam się .
-Tylko wiesz nadal nie wiem jak ty mnie do tej spódnicy namówiłaś . - powiedziała przypominając sobie tą pamiętną bitwę .
-No to były czar uuuu - powiedziała i obie zaczęłyśmy się śmiać .
-O nawet się na tym podpisałyśmy , tylko nie wiem po co - powiedziałam
-Ja też nie, ale wiesz ? - zapytała cicho
-Nie nie wiem wiewióro .
-Fajnie jest tak powspominać
-Tak bardzo fajnie . - zgodziłam się z nią
Gdy już tak powspominałyśmy przy zdjęciach ( tak wyciągnęłam nasz album ) zobaczyłyśmy że jest już 20.00, a ja jeszcze muszę wziąć niektóre rzeczy bo Ari powiedziała że bezpiecznej będzie jak zamieszkam u nich . Czy ja już mówiłam jaka ona jest kochana ? Jak nie to teraz mówię . No wiec spakowałyśmy się i pojechałyśmy do niej autobusem bo pan Jim już odjechał .
Gdy byłyśmy o niej to zaraz po zjedzeniu kolacji i umyciu się poszłam spać . Nawet nie sprawdzałam telefonu przez który było tyle wschodu i zachodu . O tak to był naprawdę dziwny i pokręcony dzień - pomyślałam po czym zasnęłam.
...oczami Liama...
Zalany w trzy dupy przyszedłem do domu i położyłem się na kanapie . Gdy tak poleżałem przypomniałem sobie że jutro szkoła . Poszedłem się spakować . Podrabiać usprawiedliwienia mi się już nie chciało . Ciekawe jak poradzi sobie Alex ? Kurde miałem dzisiaj o niej nie myśleć . Gdy się spakowałem poszedłem pod prysznic. Po jakże orzeźwiającym prysznicu ubrałem bokserki i poszedłem się położyć, ale najdziwniejsze jest to że nie poszedłem do mojego pokoju tylko do pokoju Alex . Oj Liam jesteś pojebany - przeszło mi przez myśl i zaśmiałem się na własne myśli . Jeszcze pamiętam jak tu spała . Ze mną . Ech pięnky czas . A tak swoją drogą ciekawe czy sprawdziła SMSa . Tak nie mogłem się powstrzymać i wysłałem jej jeszcze jednego, ostatniego SMSa jako Nieznany Nikomu . Ech no przeciesz to tylko ja . Liam Payne . Dziwne że przez jedną laskę tyle wschodu i zachodu . O tak to był naprawdę dziwny i pokręcony dzień - pomyślałem po czym zasnąłem .
______________________________________________________